Głębia smaku
Co
odczuwamy próbując nowych potraw? Zaskoczenie? Zawód? Poznawanie
nowych smaków można porównać do odkrywania siebie. Kiedy
zobaczymy w sobie dobrą cechę, jesteśmy szczęśliwi. Natomiast
jeżeli odkryjemy w sobie wadę, jesteśmy zawiedzeni. Ale czy
człowiek może być idealny? Sądzę, że to nie jest możliwe, bo
każdy człowiek ma jakieś wady i zalety.
"Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach"
Ostatnio
przeczytałem książkę pt. "Gorzka czekolada". Jest ona
zbiorem krótkich opowiadań napisanych przez różnych autorów, np.
Andrzeja Maleszkę lub Barbarę Kosmowską. Zainteresował mnie
bardzo tytuł tej książki, bo gorzka czekolada oznacza dla mnie
coś, co wydaje się słodkie, a tak naprawdę takie nie jest. Znałem
też niektórych autorów opowiadań. Wszystkie historie w tej
książce opowiadają o młodzieży, która przeżywa trudne
sytuacje. Najczęściej powodem różnych smutków i wypadków jest
sam bohater, który przez swoje wady popełnia błędy, ale potem je
poprawia.
Każda historia opowiada o jakiejś wartości, która jest bardzo ważna w życiu. Na początku każdego opowiadania możemy przeczytać definicję wartości, która będzie przedstawiona w historyjce, np. sprawiedliwość, mądrość, przyzwoitość, uczciwość i samodyscyplina.
Moje
ulubione opowiadanie nosi tytuł "Kacper" i opowiada o
odwadze cywilnej, która pozwala nam wypowiadać swoje zdanie i
bronić własnych racji. Kacper był samotnym chłopcem, który nie
miał przyjaciół, a zawsze chciał ich mieć. Zawsze podziwiał
swojego starszego brata Maćka za to, że był silny i miał wielu
przyjaciół. Pewnego dnia jego starszy brat obiecał mu, że
zabierze go na spotkanie ze swoimi kolegami. Koledzy Maćka z
początku ignorowali Kacpra, ale potem zaczęli na niego zwracać
uwagę. Wiedzieli, że on zawsze będzie razem z nimi.
Na początku wakacji chłopcy poszli świętować koniec roku szkolnego. Pojechali na działkę, żeby zrobić ognisko i upiec kiełbaski. Nagle pojawił się biedny, wychudzony piesek, który podkradł kiełbaskę. Wtedy przyjaciel Maćka bardzo się zdenerwował i przywiązał psa do drzewa. Zwierzak zaczął skomleć i widocznie błagał o pomoc. Kacper miał dobre serduszko i bardzo chciał pomóc pieskowi, ale bardzo chciał dalej przyjaźnić się z kolegami Maćka i trochę się ich bał. Chłopiec podjął jednak odważną decyzję i uwolnił psa, a sam zaczął uciekać. Kiedy biegł, słyszał ciągle złe słowa na swój temat. Po jakimś czasie dołączył do niego jego brat i pies. Uważam, że Kacper zachował się bardzo odważnie, bo wybrał dobro. Wiedział, że straci tych "przyjaciół", ale zrozumiał, że musi uratować biednego psa.
Książka
bardzo mi się podobała, a szczególnie to, że każde opowiadanie
jest inne i dotyczy innej osoby i innego problemu. Myślę, że
mógłbym ją polecić każdemu, nawet temu, kto nie czyta zbyt dużo,
bo każdy znajdzie coś dla siebie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz